Pokonaj raz na zawsze frustrujący syndrom pustej kartki

Dziś zajmiemy się paraliżującym, wszechogarniającym syndromem pustej kartki. Jestem tutaj, aby pomóc Ci pokonać tę trudność raz na zawsze!
Na pewno wiesz, jak to jest, kiedy siadasz do pisania, a Twoje pomysły wydają się uwięzione niczym pasażer w hali odlotów.
Nie martw się, z hali odlotów zazwyczaj ostatecznie trafiasz do celu podróży.
Mam dla Ciebie 3 sprawdzone sposoby, dzięki którym poszybujesz w kierunku krainy pisarskiej obfitości.
Wierzę, że – krok po kroku – zaczniesz wychodzić z frustrujących wyobrażeń o procesie pisania. A po cichu liczę na to, że polubisz tworzenie treści.
To jak, lecimy?
🔴Zasada 1: RZUĆ TO W DIABŁY
Odpoczynek przynosi momenty olśnienia
Tak, nie przewidziało Ci się.
Jeśli chcesz napisać tekst – post o nowym produkcie, newsletter do grupy webinarowej czy artykuł na bloga i czujesz, że nadchodzi to, pędzące niczym samolot na pasie startowym, uczucie niemocy, wstań i zajmij się czymś innym.
Zamiast martwić się pustą kartką, oddaj się chwilowej przerwie i pozwól myślom na swobodny lot w przeciwną stronę.
Odpoczynek i oderwanie od zadania prowadzą do niespodziewanych inspiracji!
Potrzebujesz konkretów? Proszę bardzo.
Mark Beeman, psycholog z Uniwersytetu Northwestern oraz John Kounios z Uniwersytetu Drexel prowadzili badania nad kreatywnością. Odkryli, że odpoczynek od bezpośredniego skupienia na problemie oraz pozwolenie umysłowi na swobodne poruszanie się między różnymi obszarami myślowymi sprzyja wystąpieniu momentów olśnienia. A chyba tego szukasz w pisaniu, prawda?
Moja babcia mówiła “Bez pracy nie ma kołaczy”, a ja powiem “Bez odpoczywania nie ma pisania”.
🔴Zasada 2: NAPISZ COKOLWIEK
Małe kroki przynoszą wielkie efekty
Jeśli jednak masz ograniczony czas albo nie masz ochoty na spacery, gotowanie czy śpiewanie, spróbuj innego sposobu, który mi bardzo pomaga w twórczej niemocy.
Usiądź i zacznij pisać cokolwiek.
To może być coś bezsensownego, niezrozumiałego, niezwiązanego z tematem.
Napisz, co widzisz za oknem. Opisz jajecznicę z dzisiejszego śniadania. Wymyśl swoją mowę Oscarową. Napisz w punktach, co Cię najbardziej wkurza w…… [no właśnie, w kim?] Albo wypuść wszystko, co siedzi w Twojej głowie. Bez zastanawiania się, bez cenzury. To jak uwalnianie chaosu, ale w twórczy sposób.
Ernest Hemingway mawiał:
“Wszystko, co musisz zrobić, to napisać jedno prawdziwe zdanie. Napisz najszczerszą prawdę, jaką znasz. Siadałem więc i pisałem jedno prawdziwe zdanie, a później je rozwijałem”.
W ten sposób uruchamiasz w mózgu mechanizm pisania. Odblokowujesz tamę prokrastynacji, niechęci i lęku.
Nie będę ściemniać. Pisanie jest trudne. A nasz mózg podchodzi do pracy trudnej z takim entuzjazmem, jak większość populacji do poniedziałku.
Gdy już zaczniesz pisać cokolwiek, powoli, małymi krokami zaczniesz zbliżać się do pola tematycznego tekstu docelowego.
Ale kluczem do rozpoczęcia podróży twórczej jest to pierwsze małe cokolwiek.
Nie wychodzi Ci pisanie czegokolwiek?
Włącz elementy sensoryczne. Stymulacja zmysłów jest jak turbo-prędkość dla kreatywności.
Puść ulubioną muzykę w tle. Albo dźwięki natury. Masz podcast, który Cię inspiruje i zachęca do działania? Albo wywiady z kimś, kto Cię kręci? Włącz je!
Ta metoda wielokrotnie wyciągnęła mnie z pisarskich tarapatów.
Spróbuj. Warto 😉
🔴Zasada 3: POPROŚ O POMOC SZTUCZNĄ INTELIGENCJĘ
Pozwól się zainspirować
Gdy widok pustej kartki zaczyna wywoływać skurcze żołądka, możesz skorzystać z dobrodziejstwa XXI wieku.
Wesprzyj się sztuczną inteligencją!
Korzystanie z narzędzi do generowania treści na pewno dostarczy Ci nową perspektywę.
Wpisz, jaki tekst piszesz, kto jest Twoją grupą docelową i jaki cel chcesz osiągnąć.
Wygenerujesz tekst bazowy, którego prawdopodobnie nie użyjesz. Treści w języku polskim ciągle są jeszcze dość “kwadratowe” i nieco koślawe.
Jednak będziesz mieć podstawę, na której będziesz pracować.
Z których narzędzi korzystam?
Będę z Tobą szczera. Uważam, że syndrom pustej kartki jest blokadą, która często wynika z nastawienia.
Sama często siedzę przed komputerem i patrzę bezcelowo w monitor.
Ale wierzę w techniki i narzędzia. Słucham podcastów o plastyczności mózgu. Wierzę w neurobiologię. Czytam badania i publikacje. To, co mnie zainteresuje, testuję i wdrażam.
Wspieram się wszystkimi informacjami, które mogą mi pomóc w odblokowaniu się.
Tworzenie treści jest wyzwaniem! Zwłaszcza jeśli piszesz do konkretnego odbiorcy i na konkretny temat.
Jednak z pisaniem jest trochę tak jak z podróżą samolotem. Musisz się dobrze przygotować, spakować walizkę, zmieścić się w określonym gabarycie. A czasem musisz się wznieść, żeby zobaczyć szerszą perspektywę.
Podobał Ci się ten tekst? Na co dzień znajdziesz mnie tu: INSTAGRAM





